Olechow.pl

Łódź: Olechów, Janów i… okolice

Walka kablówek o telewidza

Opublikował/a TP w dniu 22.01.2007

Nadchodzi dyktat wielkich kablówek. Jeszcze kilka lat temu w Łodzi działało prawie stu operatorów sieci telewizyjnych. Teraz jest ich niewiele ponad 20. Duże sieci rosną w siłę i przejmują abonentów małych, lokalnych graczy. Potem dyktują warunki. Pakiet 40-60 programów kosztuje w osiedlowym stowarzyszeniu 15 – 25 zł. Toya czy Multimedia – żądają za to samo prawie dwa razy więcej. Tak jest teraz, a ma być jeszcze gorzej. Eksperci prognozują, że niebawem wszystkie drobne kablówki zginą śmiercią “techniczną”. Nie będą w stanie sprostać konkurencji z grubym portfelem.

Ratunek w brzuchu rekina

Łowy na rynku kablówek zaczęły się na dobre w ubiegłym roku. Zrobiło się nerwowo, gdy wkroczył tam nie byle kto, bo TP SA ze swoją videostradą, czyli telewizją internetową. Dlatego wielcy operatorzy w popłochu zaczęli przejmować lokalną drobnicę. Niektórzy wbili pazury w ziemię i chcą bronić do końca swojego kawałka kabla. Inni poddają się bez walki. – Jedynym ratunkiem dla płotek jest dać się połknąć rekinowi – twierdzi były prezes nieistniejącego już stowarzyszenia. – Widząc, co się dzieje, martwiłem się tylko, komu się dobrze sprzedać. Przeprosiliśmy abonentów i za niezłe pieniądze oddałem ich Multimediom… Wartości nie stanowi sprzęt. Cenni są tylko widzowie.

Takich przypadków jest więcej. Nikt jednak nie przyznaje się do tego otwarcie. Coraz częściej osiedlowe sieci, chcąc przetrwać, decydują się na współpracę z gigantami.

- Przyznaję, że jeszcze kilka lat temu sytuacja między mną a Toyą była mocno napięta. Ba, krew się prawie lała – mówi Tadeusz Marczewski, prezes działającej na Olechowie SMTS Astral. – Widząc, że nie wygram z postępem technologicznym, uznałem jednak, że nie ma co się kopać z koniem i postanowiłem szukać partnera. Prowadziłem rozmowy z Aster City i Multimediami, ale podejrzewałem, że chodzi im tylko o to, by przejąć abonentów, a nas wyeliminować. Wybraliśmy Toyę i współpraca układa się świetnie. Mamy taki sam abonament telewizyjny, ale konkurujemy internetem. Uważam, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. W myśl tych słów niebawem będziemy oferować telewizję cyfrową. Bez partnera, który ma pieniądze, nigdy nie byłoby nas stać na zbudowanie infrastruktury.

U małych taniej

Z biznesowego punktu widzenia tok myślenia jest logiczny. Prawa rynku są okrutne, nie ma miejsca na sentymenty. Tyle że potentat bogaci się kosztem klienta. Czy abonenta, który teraz płaci za 60 kanałów 25 zł obchodzą jakieś strategie długoterminowe? Czy ktoś, kto nie korzysta z internetu, będzie się martwił, że jego osiedlowa kablówka potrzebuje pieniędzy, by świadczyć tzw. usługi triplay (telefon, internet i tv w gniazdku telefonicznym)?

- Dlaczego nam za pełen pakiet płaci się 25 złotych, a dużym sieciom 40? Nie wiem, chyba mają taki kaprys – mówi członek zarządu retkińskiej Ret-Sat1, dostarczającej sygnał do kilkunastu tysięcy mieszkań. – To nie jest tak, że my dopłacamy, a oni nie. Nam zależy, by utrzymać abonentów i dostosowywać ofertę do ich możliwości i potrzeb. U nas pakiet azartowski kosztuje 7 zł, ale jest w nim Polsat, TVN i TV4. U konkurencji trzeba płacić około 20 złotych, żeby mieć dostęp do innych niż państwowe kanałów.

- U nas jeszcze jest tanio, ale w najbliższym czasie będziemy musieli podnieść ceny – dodaje członek zarządu TVSAT 364 z Widzewa, w której członkowie stowarzyszenia płacą jednorazowo 150 zł za przyłączenie, a później comiesięczną składkę (21 zł) i oglądają 60 programów.

Przeżyją najsilniejsi

Czy drobne stowarzyszenia znikną z mapy Łodzi? Przekonamy się za 2-3 lata, już teraz jednak mnożyć można krajowe przykłady konsolidacji. W Szczecinie natarcie rozpoczął trzeci co do wielkości gracz w Polsce – Multimedia (450 tys. gniazd). Przejął dwie małe sieci.

Druga na rynku Vectra (625 tys. abonentów) przymierza się do wchłonięcia TV kablowej Poznań i łódzkiej telewizji Toya. Prezezes UPC, największej w Polsce kablówki (milion abonentów) uważa, że to proces nieunikniony i w Polsce zostanie tylko jeden liczący się operator. Tak jak w Wielkiej Brytanii.

Jego zdaniem taki scenariusz może doprowadzić do obniżki cen, bo już teraz oferta wielu operatorów kablówek nie jest konkurencyjna wobec TP SA.

- Stowarzyszenia nie mają szans na przeżycie, bo nie inwestują. Duży za wszystko płaci mniej, jak hurtownik – twierdzi Tadeusz Marczewski. – Nie obawiałbym się, że ceny pójdą w górę, gdy dwóch, trzech potentatów zajmie miejsce kilkunastu małych kablówek.

- Podwyżki i tak blokują platformy cyfrowe – dodaje Andrzej Plichta, dyrektor telewizji kablowej Toya ds. operacyjnych.

- Ja tam w to nie wierzę. Dlatego założyłem satelitę – mówi Marcin Krupniewski, który mieszka w domu jednorodzinnym na Chojnach. – Myślałem, by podłączyć Toyę, ale zaśpiewali mi tysiąc złotych za instalację! Dobrze zrobiłem, że się nie zdecydowałem. Kiedy zobaczyłem u moich znajomych, jak śnieży na Toyi telewizor, nie chciałbym jej teraz za darmo.

* * * * *

Ceny w łódzkich kablówkach

Giganci
Multimedia: pakiet podstawowy – 4,99 zł, pakiet rodzinny – 39,99 zł, pakiet komfort – 51,99 zł (ceny różnią się w różnych rejonach miasta)
Toya: Pakiet socjalny – 5,90 zł, pakiet mini – 26,50, pakiet podstawowy – 41,90 (ceny różnią się w różnych częściach miasta)

Stowarzyszenia
TVSAT 364 – 21 zł (bez podziału na pakiety)
RET-SAT1 – pakiet azart – 7 zł, średni – 15 zł, pełny – 25 zł
Dąbrowa Sky – pakiet socjalny – 5 zł, mini – 17 zł, podstawowy – 25 zł, premium – 30 zł
Stowarzyszenie Telewizja Teofilów B – składka członkowska 24 zł

* * * * *

W tym tygodniu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że Toya nadużyła pozycji rynkowej (40 proc. udziału) i stosowała zaniżone ceny, żeby zniszczyć konkurencję. Wszędzie tam, gdzie była inna kablówka, operator obniżał ceny. UOKiK nakazał zaniechania nieuczciwych praktyk. Paradoksalnie jednak fakt, że skargi abonentów okazały się uzasadnione, może się obrócić przeciwko nim: Toya prawdopodobnie podniesie ceny tam, gdzie do tej pory je zaniżała.

http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/690387.html

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz skorzystać z tych etykiet: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>